Menu:
 
Poniedziałek XXII tygodnia okresu zwykłego, Wspomnienie obowiązkowe Bł. Bronisławy
1 września 2014r.

Lipnicanie gwarzo:
zabacować sie, zabácyć sie - tracić przytomność, mdleć, np.: Telo go dobiół, co sie jaz zabacowáł. Jak mie bechło na plecy, tok sie od razu zabácół.

cakać, cakować, cekać - czekać, np.: Kie mama posła na jarmark, to kupiyła ćwiártke cheba, to my je cakali.

egzekutár, egzekutárz - komornik, np.: Jednego casu nadesed egzekutár, jak to wybiyráł podátki, i koze zabráł, ej egzekutár jes gorsy jak diabeł.

:: więcej

Warto wiedzieć:

...że maskotką Mundialu w Brazylii jest pancernik Fuleco z trzech powodów: po pierwsze, gdy się wystraszy - zwija się w kulkę łudząco podobną do futbolówki, podobnie jak jeż; po drugie ten gatunek pancernika kulowego występuje właśnie jedynie w Brazylii i wreszcie po trzecie należy do gatunku zagrożonego wyginięciem, zatem dobrze zwrócić na niego globalną uwagę. Pancernik ma na imię Fuleco, jak ful - futbol i eco - ekologia.

...że oficjalną piłką brazylijskiego Mundialu jest brazuca - czyli potoczne określenie brazylijczyka., lub brazylijskiego stylu życia (nie mylić z bazucą - bronią masowego rażenia ; ) jest kolorowa, tętni życiem, wyraża pasję i dziedzictwo kulturowe Brazylii. Testowali ją Leo Messi, Iker Casillas, Bastian Schweinsteiger, czy Zinedine Zidane. Brazuca nie ma łatek. Składa się z nachodzących na siebie języków. Natychmiast powraca do okrągłego kształtu po nagłym nacisku przy kopnięciu. Jest super odporna na ścieranie, lekka i idealnie okrągła.

...że Polska reprezentacja rozegrała 12 meczów z reprezentacją Brazylii uznawanych jako oficjalne przez FIFA i jeden nie uznawany za oficjalny. Tylko raz udało nam się wygrać z Brazylijczykami, oczywiście podczas pamiętnego Mundialu '74 w Niemczech. Tylko raz udało nam się strzelić Brazylijczykom 5 goli w jednym oficjalnym meczu, jak nikomu do tej pory na świecie. Tuż przed drugą wojną światową, podczas trzeciego Mundialu we Francji, w 1938 r. Wtedy to mieliśmy fantazję charatając w gałę : ) Nasz napastnik Ernest Wilimowski, reprezentujący klub Ruch Wielkie Hajduki  kropnął Brazucom cztery gole! Nigdy jako reprezentant Polski nie zarobił czerwonej, ani nawet żółtej kartki. Galaktycznie odległe i nieosiągalne czasy! a.z.
xtml css
e-parafia